Strona główna / Hybryda / Jaka hybryda na trasy – przegląd najlepszych modeli i rozwiązań

Jaka hybryda na trasy – przegląd najlepszych modeli i rozwiązań

jaka hybryda na trasy

Przez lata utarło się przekonanie, że samochody z napędem hybrydowym to rozwiązanie dedykowane wyłącznie do miasta. Korki, niskie prędkości i ciągłe ruszanie to środowisko, w którym silnik elektryczny faktycznie błyszczy. Jednak technologia poszła do przodu, a współczesna hybryda na autostradę wjeżdża już bez kompleksów, rywalizując o względy kierowców z oszczędnymi dieslami.

Wybór odpowiedniego auta nie jest jednak prosty. Fizyka jazdy z prędkościami autostradowymi jest bezlitosna dla układów napędowych, które zostały zaprojektowane z myślą o odzyskiwaniu energii. Aby nie rozczarować się przy dystrybutorze i nie narzekać na hałas w kabinie, trzeba wiedzieć, na jakie parametry zwrócić uwagę. Nie każda hybryda sprawdzi się jako połykacz kilometrów, ale te odpowiednio dobrane potrafią zaskoczyć niskim spalaniem nawet przy wysokich prędkościach.

Z artykułu dowiesz się:

  • dlaczego aerodynamika jest w trasie ważniejsza niż pojemność baterii
  • które hybrydy nie „wyją” podczas szybkiej jazdy dzięki odpowiedniej skrzyni biegów
  • czy hybryda z silnikiem diesla to ideał na autostrady
  • jakie modele aut hybrydowych są polecane dla osób robiących duże przebiegi
  • o ile więcej spali hybrydowy SUV w porównaniu do limuzyny

Fizyka jazdy w trasie – dlaczego hybrydy mają tu trudniej

Aby zrozumieć, jaka hybryda na trasy będzie najlepsza, musimy spojrzeć na specyfikę jazdy pozamiejskiej. W mieście samochód hybrydowy co chwilę hamuje, ładując darmową energią akumulator, by za chwilę użyć jej do ruszenia. To zamknięty obieg energii, który generuje oszczędności.

Zobacz też:  Jak działa hybryda plug-in? Mechanika auta, które łączy dwa światy

Na autostradzie sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Jadąc ze stałą prędkością 120 czy 140 km/h, niemal nie używamy hamulców. Brak hamowania oznacza brak rekuperacji. Silnik elektryczny nie ma skąd czerpać darmowej energii, więc cały ciężar walki z oporami powietrza i toczenia spada na silnik spalinowy. W takich warunkach samochód hybrydowy w trasie staje się de facto autem spalinowym, które dodatkowo musi dźwigać ciężar baterii i osprzętu elektrycznego. Dlatego kluczem do oszczędności nie jest tu wielkość silnika elektrycznego, ale sprawność silnika spalinowego i aerodynamika nadwozia.

Jaki rodzaj napędu wybrać na długie dystanse

Rynek oferuje różne warianty hybrydyzacji. Niektóre z nich są stworzone do miasta, inne zaś zaskakująco dobrze radzą sobie na drogach ekspresowych.

Miękka hybryda (MHEV) z dieslem – król autostrad

Dla przedstawicieli handlowych i osób pokonujących rocznie 40-50 tysięcy kilometrów, najlepsza hybryda na długie dystanse to paradoksalnie ta najmniej zaawansowana elektrycznie, ale połączona z silnikiem wysokoprężnym. Hybryda z dieslem w układzie MHEV (Mild Hybrid) to rozwiązanie stosowane m.in. przez marki niemieckie (Audi, BMW, Mercedes) oraz Volvo.

Silnik diesla z natury jest oszczędny w trasie. Układ miękkiej hybrydy dodaje do tego funkcję żeglowania. Gdy zdejmiemy nogę z gazu przy 120 km/h, elektronika może „rozpiąć” napęd i wyłączyć silnik spalinowy, pozwalając autu toczyć się siłą rozpędu bez zużywania paliwa. To obecnie najbardziej ekonomiczne rozwiązanie na autostrady.

Klasyczna hybryda (HEV) – czy benzyna da radę

Współczesne klasyczne hybrydy (np. 5. generacja napędu Toyoty czy system e:HEV Hondy) to konstrukcje o niesamowitej sprawności cieplnej, sięgającej 40-41%. Oznacza to, że silnik benzynowy zamienia każdą kroplę paliwa na energię ruchu efektywniej niż tradycyjne jednostki.

Dzięki temu samochód hybrydowy w trasie, nawet bez diesla pod maską, potrafi osiągać wyniki spalania rzędu 5-6 litrów na 100 km przy spokojnej jeździe drogami krajowymi i około 7-8 litrów na autostradzie. Jest to kompromis akceptowalny dla większości kierowców, którzy chcą mieć jedno uniwersalne auto do miasta i na wakacje.

Hybryda Plug-in (PHEV) – uwaga na rozładowaną baterię

Hybrydy ładowane z gniazdka są świetne, jeśli Twoja „trasa” to codzienny dojazd 50 km do pracy i z powrotem. Wtedy jedziesz na prądzie za grosze. Jeśli jednak planujesz podróż przez pół Europy, PHEV może okazać się pułapką. Po rozładowaniu dużej baterii (co nastąpi po ok. 50-80 km), auto staje się ciężką, klasyczną hybrydą. Wówczas spalanie przy 140 km/h może być wyższe niż w lżejszej wersji HEV, a mały bak paliwa (często zmniejszony na rzecz baterii) zmusi do częstych postojów.

Zobacz też:  Co to jest miękka hybryda? Wszystko, co musisz wiedzieć o napędzie MHEV

Skrzynia biegów a komfort akustyczny – e-CVT kontra automaty

Kolejnym aspektem, który determinuje to, jaka hybryda na trasy będzie komfortowa, jest skrzynia biegów. Wiele starszych modeli japońskich wyposażonych w przekładnie planetarne e-CVT cierpiało na efekt „wycia”. Przy mocnym wciśnięciu gazu (np. podczas wyprzedzania na autostradzie lub podjazdu pod wzniesienie), silnik wchodził na wysokie obroty i utrzymywał je jednostajnie, co męczyło pasażerów.

Dziś producenci stosują różne rozwiązania tego problemu:

  • Wirtualne biegi: Toyota czy Lexus w nowszych modelach tak sterują napędem, by przy przyspieszaniu obroty falowały, imitując zmianę biegów.
  • Klasyczne automaty: Hybrydy marek koreańskich (Kia, Hyundai) posiadają zwykłe, hydrauliczne skrzynie automatyczne. Dzięki temu silnik zachowuje się naturalnie, a obroty przy prędkościach autostradowych są niskie, co zapewnia ciszę w kabinie.
  • Bezpośrednie przełożenie: Honda w systemie e:HEV przy prędkościach autostradowych spina silnik spalinowy na sztywno z kołami za pomocą sprzęgła lock-up, pomijając napęd elektryczny. To eliminuje straty energii i hałas.

Aerodynamika – dlaczego sedan wygrywa z SUV-em

Fizyki nie da się oszukać. Opory powietrza rosną do kwadratu wraz z prędkością. Oznacza to, że przy 140 km/h walka z wiatrem pochłania większość paliwa. Dlatego zastanawiając się, jaka hybryda na trasy będzie oszczędna, warto spojrzeć na kształt nadwozia.

Wysoki, kanciasty SUV (jak Toyota RAV4 czy Nissan X-Trail) przy prędkościach autostradowych zawsze spali o 1,5 – 2,5 litra paliwa więcej niż niska limuzyna z tym samym napędem (np. Toyota Camry czy Prius). Jeśli Twoim priorytetem są autostrady, wybór sedana lub liftbacka o opływowej sylwetce przyniesie ogromne oszczędności w skali roku. Samochód hybrydowy w trasie o niskim współczynniku oporu powietrza (Cd) potrafi żeglować dłużej i rzadziej angażować silnik spalinowy pod dużym obciążeniem.

Polecane modele hybrydowe na trasy – nasz ranking

Na rynku istnieje kilka modeli, które przeczą tezie, że hybryda nie nadaje się na autostradę. Oto auta, które łączą komfort podróżowania z rozsądnym spalaniem.

Zobacz też:  Na co jeździ hybryda – benzyna, prąd czy może gaz? Wyjaśniamy źródła napędu

Toyota Camry / Toyota Prius – klasyka gatunku

To absolutni liderzy w kategorii „jaka hybryda na trasy”. Dzięki niskiemu nadwoziu i dopracowanej aerodynamice, auta te zużywają śladowe ilości paliwa. Nowy Prius czy Camry potrafią na autostradzie zejść do wyników rzędu 6,0 – 7,0 l/100 km, co jest wynikiem zbliżonym do diesla. Dodatkowo są świetnie wyciszone, a napęd 5. generacji jest dynamiczny i elastyczny.

Mercedes z serii „de” – diesel z wtyczką

Modele takie jak Mercedes Klasy C lub E z oznaczeniem „300de” to unikalna na rynku hybryda z dieslem typu Plug-in. Łączą one dużą baterię (zasięg ok. 100 km na prądzie w mieście) z oszczędnym silnikiem wysokoprężnym na trasę. To samochód, który realnie oferuje zasięg łączny przekraczający 1000 km, co czyni go idealnym narzędziem do dalekich podróży służbowych.

Honda Civic e:HEV / ZR-V – inżynieryjny majstersztyk

Honda stworzyła system, który w mieście działa jak elektryk (silnik spalinowy tylko produkuje prąd), a w trasie zmienia się w auto spalinowe (silnik napędza koła bezpośrednio). Dzięki temu uniknięto strat energii na konwersję prądu przy wysokich prędkościach. Civic e:HEV to obecnie jedna z najlepiej prowadzących się i najoszczędniejszych hybryd kompaktowych na autostrady.

Kia Sportage / Hyundai Tucson HEV – turbo i automat

Jeśli koniecznie musi to być SUV, warto spojrzeć na propozycje z Korei. Zastosowanie silnika benzynowego z turbodoładowaniem sprawia, że auto ma wysoki moment obrotowy i nie musi „piłować” silnika na wysokich obrotach przy każdym wyprzedzaniu. Klasyczna skrzynia automatyczna zapewnia komfort akustyczny, do jakiego przyzwyczajeni są kierowcy tradycyjnych aut.

Najczęściej zadawane pytania – FAQ

Czy hybryda w trasie pali mniej niż diesel?

Zazwyczaj nie. Przy stałej prędkości 140 km/h nowoczesny diesel nadal będzie o około 1-2 litry oszczędniejszy od hybrydy benzynowej, ze względu na większą gęstość energetyczną oleju napędowego. Różnica ta jednak zaciera się na drogach krajowych, gdzie hybryda może wygrać.

Jakie są obroty silnika w hybrydzie przy 140 km/h?

W hybrydach ze skrzynią e-CVT obroty nie są stałe i zależą od obciążenia (wzniesienie, wiatr). Podczas jazdy po płaskim jest to zazwyczaj ok. 2500-3000 obr./min, ale przy wzniesieniu mogą wzrosnąć do 4000-5000 obr./min. W hybrydach z klasycznym automatem (Kia/Hyundai) na najwyższym biegu obroty są stałe i niskie.

Czy tempomat w hybrydzie zwiększa spalanie?

Tak, zwłaszcza w terenie pagórkowatym. Tempomat dąży do utrzymania prędkości za wszelką cenę, co wymusza pracę silnika na wysokich obrotach przy podjazdach i hamowanie hamulcami (zamiast toczenia) na zjazdach. Doświadczony kierowca, stosując technikę „pulse and glide” (rozpędzanie i żeglowanie), osiągnie niższe spalanie niż na tempomacie.