Sto tysięcy złotych – to w mojej ocenie „magiczna bariera”. W 2026 roku ta kwota daje Ci realną wolność wyboru. Możesz wyjechać pachnącym nowością, choć mniejszym autem z salonu, albo postawić na kilkuletni prestiż, o którym zawsze marzyłeś. Jednak pamiętaj: przy takim budżecie każda pomyłka kosztuje dwa razy więcej. Tutaj nie ma miejsca na sentymenty, liczą się twarde dane, historia serwisowa i poziom technologii.
W tym przedziale cenowym przestajemy szukać kompromisów, a zaczynamy szukać wartości. Jako Twój doradca powiem wprost: 100 tysięcy to za dużo, by kupić kota w worku, ale wciąż za mało, by bezkarnie ignorować koszty utrzymania.
Z artykułu dowiesz się:
- Nowy z salonu czy 3-latek z wyższej półki – co bardziej się opłaca w 2026 roku?
- Ranking SUV-ów, które najlepiej trzymają wartość.
- Czy to już czas na używany samochód elektryczny (EV)?
- Na jakie ukryte koszty musisz się przygotować.
Rynek w 2026 roku – Nowy z salonu czy luksus z drugiej ręki?
To dylemat, który dzieli moich czytelników. Za 100 tys. zł możesz mieć nową Toyotę Yaris lub bazową Skodę Fabię prosto z salonu – z pełną gwarancją i zapachem nowości. Z drugiej strony masz 3-4 letnie auta klasy Premium (BMW, Volvo, Audi), które oferują nieporównywalnie wyższy komfort, ale ich gwarancja właśnie wygasła.
Ważna uwaga od Jacka: W 2026 roku utrata wartości nowych aut nieco spowolniała, ale wciąż wyjazd z salonu kosztuje Cię ok. 15-20% ceny w pierwszym roku. Jeśli szukasz „bezpiecznej lokaty”, celuj w roczne lub dwuletnie auta z programów dealerskich.
Najlepsze SUV-y i Crossovery – komfort i prestiż
SUV-y to najgorętszy segment rynku. Za 100 tys. zł szukamy aut, które są bezpieczne, nowoczesne i… po prostu ładne.
1. Volvo XC40
Skandynawski minimalizm, który nie starzeje się ani trochę.
- Zalety: Najwyższy poziom bezpieczeństwa pasywnego, genialne fotele i system multimedialny Google Automotive (w nowszych modelach).
- Wady: Dość wysokie koszty serwisu w ASO.
2. Kia Sportage V / Hyundai Tucson IV
Koreańskie auta, które w 2026 roku zdominowały polskie ulice.
- Zalety: Wyglądają jak statki kosmiczne, mają świetną gwarancję (Kia) i bardzo bogate wyposażenie już w standardzie.
- Wady: Systemy asystujące bywają czasem zbyt nadgorliwe (częste pikanie).
3. Toyota RAV4 (V gen)
Jeśli Twoim priorytetem jest to, by auto sprzedać za 5 lat za niemal te same pieniądze – RAV4 jest bezkonkurencyjna. Hybryda Toyoty to wzór trwałości.
Nowoczesne hybrydy i auta elektryczne (EV)
W 2026 roku infrastruktura ładowania w Polsce wreszcie zaczęła nadążać za autami. Czy warto wejść w prąd za 100 tysięcy?
| Model | Rodzaj napędu | Dlaczego warto? |
| Toyota Corolla | Hybryda (HEV) | Najrozsądniejsze auto świata. Pali 4 litry w korkach. |
| Tesla Model 3 | Elektryczny (BEV) | Za 100 tys. kupisz zadbany egzemplarz z rocznika 2020-2021. Król technologii. |
| Kia Niro EV | Elektryczny (BEV) | Bardzo wydajny napęd i realny zasięg ok. 400 km w cyklu mieszanym. |
Jacek radzi: Na co nie szkoda wydać 100 tysięcy?
Przy takim budżecie auto musi mieć już na pokładzie zaawansowane systemy bezpieczeństwa (ADAS). W 2026 roku standardem, którego powinieneś wymagać, jest:
- Aktywny tempomat (sam hamuje i przyspiesza w korku).
- System utrzymania pasa ruchu.
- Matrycowe reflektory LED (genialne rozwiązanie podczas nocnych tras).
Pamiętaj też o kosztach ukrytych. Ubezpieczenie AC dla auta za 100 tys. to wydatek rzędu 4-6 tys. zł rocznie. Nie oszczędzaj na tym – jedna stłuczka z nowoczesnym SUV-em pełnym radarów może kosztować fortunę.
Podsumowanie – mój werdykt na 2026 rok
Jeśli masz 100 tysięcy i szukasz:
- Rozsądku: Kup roczną Toyotę Corollę Hybrydę.
- Rodzinnej wygody: Wybierz Hyundaia Tucsona.
- Prestiżu i stylu: Postaw na Volvo XC40.
FAQ – Najczęściej zadawane pytania
Czy za 100 tys. zł kupię sensowne auto elektryczne?
Absolutnie tak. W 2026 roku rynek wtórny aut elektrycznych jest już bardzo dojrzały. Tesla Model 3 czy Kia Niro EV to w tym budżecie pełnowartościowe samochody, które przy odpowiednim ładowaniu w domu obniżają koszty jazdy do minimum.
Czy warto dopłacić do napędu 4×4 w SUV-ie?
Moim zdaniem – tylko jeśli faktycznie mieszkasz w górach lub często ciągniesz przyczepę. Współczesne systemy kontroli trakcji i dobre opony zimowe wystarczą 95% kierowców w Polsce. Zaoszczędzone pieniądze lepiej wydać na lepsze nagłośnienie lub pakiet bezpieczeństwa.
Ile kosztuje roczne utrzymanie auta za 100 tys. zł?
Musisz przygotować się na kwotę od 7 do 12 tys. zł rocznie. Składają się na to: ubezpieczenie AC/OC, przeglądy okresowe, wymiana opon (przy felgach 18-19 cali opony są drogie) oraz paliwo/prąd. To cena za jazdę autem nowoczesnym i bezpiecznym.
Czy kupować auto z importu (USA/Kanada) w tym budżecie?
Będę szczery: przy 100 tysiącach odradzam ryzykowne zakupy z aukcji. W tym budżecie stać Cię na auto z polskiego salonu, z pełną historią serwisową i bez „powypadkowej” przeszłości. Spokojny sen jest wart więcej niż kilka dodatkowych koni mechanicznych z importu.






